Wszystko, co musisz wiedzieć, aby skutecznie działać na rzecz wolności w swojej gminie.
Polski rynek kolejowych przewozów towarowych jest dziś silnie rozdrobniony i obejmuje przeszło sto przedsiębiorstw posiadających uprawnienia do prowadzenia działalności przewozowej. Jednym z kluczowych czynników sprzyjających takiej strukturze jest rozwój rynku usług pomocniczych, dzięki któremu nowe przedsiębiorstwa nie muszą na własność posiadać całego zaplecza niezbędnego do prowadzenia przewozów.
Rynek jednak dojrzewa, a przy ograniczonym wolumenie przewozów oznacza to coraz większą presję konkurencyjną. Nie wystarczy już tylko walczyć o klienta ceną albo czasem dostawy. Stabilność ekonomiczną należy bowiem zapewniać również innymi działaniami na zewnątrz. Jest to jeden z mechanizmów sprzyjających konsolidacji rynku, a tego typu zmian w strukturze rynku należy spodziewać się w ciągu najbliższej dekady.
Mniejsi przewoźnicy podejmują już próby poszerzania skali swojej działalności poprzez alianse, współpracę operacyjną czy wzajemne wykorzystanie zasobów. W niektórych przypadkach będzie jednak dochodzić do formalnych przejęć oraz fuzji, również w przypadku podmiotów posiadających nawet kilka procent udziałów w rynku. Bynajmniej nie oznacza to od razu końca małych przewoźników, ponieważ specjalizacja oraz obsługa klientów niszowych mogą zapewniać im przewagę, natomiast tego typu podmiotów w skali całego rynku będzie ostatecznie mniej niż dzisiaj.
W efekcie rynek będzie zmierzać nie tyle w stronę dominacji kilku największych przedsiębiorstw, ile do wyraźniejszego podziału ról pomiędzy przewoźników o różnej skali działalności. Najwięksi będą koncentrować się na dużych, powtarzalnych potokach ładunków oraz na kompleksowej obsłudze logistycznej, podczas gdy mniejsze podmioty będą szukać przewagi w elastyczności, specjalizacji oraz obsłudze specyficznych relacji.
Marcin Grupiński
Jeśli człowiek ma prawo rządzić samym sobą, każdy zewnętrzny rząd to tyrania. Stąd konieczność obalenia Państwa. Taka była logiczna konkluzja, którą musieli przyjąć Warren i Proudhon i która stała się fundamentalnym punktem ich filozofii politycznej. Tę właśnie doktrynę Proudhon nazwał Anarchizmem, słowem pochodzącym z greki i oznaczającym niekoniecznie brak porządku, jak się zwykło domniemywać, lecz brak władzy.